• Wpisów: 59
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 16:15
  • Licznik odwiedzin: 6 041 / 1142 dni
 
tazraniona
 
Hej.
Dzisiaj wydawałoby się że będzie nawet spokojny dzień..
No właśnie tak się tylko wydawało.
Jak tylko przyszłam do domu mama powiedziała mi że babcia jest w szpitalu. Ta babcia z którą się nie dogaduję..
Dowiedziałam się że ją napadli. Wczoraj jak wracała pokłóciła się jeszcze z nie wiem jak go nazwać no ale z facetem z którym mieszka i nie zadzwoniła do niego żeby po nią wyszedł na przystanek więc poszła na zakupy jeszcze a później przechodziła przez jakąś uliczkę i ją napadli. Ponoć chyba było ich 2 ale ona sama nie jest pewna. Co dziwne i według mnie najgorsze to nie okradli jej, tylko pobili. Po chuj im to było? Gdyby ją okradli to byłoby co innego ale oni ją po prostu pobili i uciekli. Jakoś doszła do najbliższego sklepu, tam właścicielka zadzwoniła po policję i pogotowie i przyjechali. Nic nie ustalili tak na prawdę. Zawieźli ją na badania i okazało się że może mieć złamaną szczękę, nos miała wybity, stłuczony czy coś takiego i oczy podbite. Jakbym ją zobaczyła to chyba bym się rozpłakała, chociaż już dzisiaj oczywiście i tak już nie wytrzymałam i się rozpłakałam. Tak cholernie się z tym źle czuję, ostatnio myślałam nad tym że skoro i tak połowy rodziny nie będzie na wigilii u babci to miałam nadzieję że ona też nie przyjdzie. Tak mi głupio z tego powodu. Obwiniam się o to co się stało, bo to jednak ja nie chciałam spędzić z nią świąt. Kiedy już wszystko będzie dobrze, muszę z nią pogadać tak po prostu, wyjaśnić to wszystko co było kiedyś i co nas od siebie aż tak bardzo odsunęło. Nie pamiętam kiedy ostatnio normalnie rozmawiałyśmy. Chciałabym żeby było tak jak dawniej ;/

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego