• Wpisów:59
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:15
  • Licznik odwiedzin:5 947 / 1107 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej hej hej !
Nowy blog już jest więc zapraszam
http://monpetitmonde99.blogspot.com/
 

 
Coraz częściej zastanawiam się nad pisaniem tutaj znowu. Jakbym chciała się podzielić jakimiś wrażeniami, kawałkiem życia, częścią samej siebie?
Nie wiem dlaczego znowu chcę pisać ale widzę że mi tego brakuje. Nie chce tym razem pisać tylko o swoim życiu i o tym co się u mnie wydarzyło. Mam swój powiedzmy zeszyt w którym piszę codziennie coś, albo jakieś przemyślenia, albo to co się zdarzyło, również postanowienia i ważniejsze dla mnie cytaty. Jest to dość ważny dla mnie przedmiot ale wydaje mi się że skrywam zbyt dużo w sobie? Sama nie wiem jak to powiedzieć, ale chodzi o to że pisanie dla samej siebie nawet największych bzdur tak jak czasem bywało tutaj nie daje żadnej satysfakcji. Chcę założyć bloga ale jednak myślę o blogerze a nie o pisaniu tutaj. Nie wiem czy to będzie lepszy pomysł czy nie ale wszystkiego w życiu należy spróbować, prawda? Mam dużo pomysłów i innych ciekawych rzeczy do zrealizowania ale jednak brak mi tej wiary w siebie że coś może się udać, chociaż patrząc na licznik odwiedzin na tej stronie mogę szczerze powiedzieć, że jestem z siebie dumna

Wpis jak zawsze o wszystkim i o niczym, strasznie wszystko pomieszane, ale jeśli uda mi się uporządkować wszystko to co chcę zrobić to na pewno jeszcze coś o tym tutaj napiszę.
 

 
Ostatnio w moim życiu dość sporo się działo no może pomijając poprzedni tydzień w którym chorowałam. Jednak chociaż na prawdę byłoby o czym pisać, pomysły też były to nie miałam takiej potrzeby tutaj pisać. Kiedyś pierwsze co po włączeniu laptopa wchodziłam na bloga, odpisywałam na wiadomości, komentowałam wpisy innych.. Więc co się stało że od ponad miesiąca nie wchodzę tutaj wcale? Nie wiem. Ale nie szukam odpowiedzi na to pytanie. Nie potrzebne jest zastanawianie się co takiego się stało tym razem że zostawiłam coś co na prawdę kochałam. Kolejny raz z czegoś zrezygnowałam ale tym razem nie żałuję. Nie czuję potrzeby powrotu tutaj. Jeszcze. Za jakiś czas założę nowego bloga i na tym skończy się moje dzisiejsze "mądre" gadanie (pisanie).
Założyłam pamiętnik i piszę tam najważniejsze codzienne rzeczy które się zdarzyły. To chyba pomaga że mogę wyjąć swój ulubiony zeszyt i coś tam zapisać wiedząc że mogę być w 100 procentach szczera i (miejmy nadzieję) nikt tego nie przeczyta. Tutaj czasami myślałam czy coś napisać a tam nie. Chyba najgorzej jest się przyznać przed samym sobą co do swoich uczuć, a ja właśnie teraz próbuję to zrobić. Konta nie usuwam, kiedyś myślę że może jeszcze tu wrócę albo po prostu konto się przyda. Dziękuję wszystkim którzy chociaż raz tutaj weszli i cokolwiek przeczytali.
 

 
Heeej!
Taa znowu mnie tu nie było ostatnio i zastanawiam się czy nie usunąć bloga bo już jakby nie mam potrzeby pisania, nie to co kiedyś. I tak nikt tego nie czyta i może Dawid miał racje jak powiedział że dla niego to bez sensu i dziwi się że ktoś to czyta.
Dzisiaj tak na szybko o postanowieniach, oczywiście moim celem jest jak najbardziej to żeby w tym roku a raczej od początku tego roku do września schudnąć co mam nadzieje mi się uda i jeszcze żeby chociaż kilka z tych postanowień udało mi się spełnić bo to jednak coś dla nie znaczy

*schudnąć
*być milsza dla ludzi
*więcej się uczyć
*więcej wychodzić na dwór
*mniej przeklinać
*więcej czytać
*wcześniej chodzić spać
*jeść śniadania
*poświęcić więcej czasu na bloga
*nie oceniać ludzi po wyglądzie!
*poznawać nowych ludzi!
*nie być nieśmiała
*mówić zawsze prawdę
*wyrażać swoje zdanie
*bardziej ufać ludziom
*mniej obgadywać ludzi

Chyba to na tyle postanowień, myślę że nie są one jakoś bardzo ciężkie do wykonania jednak potrzeba trochę czasu aby udało się spełnić to wszystko. Jest to kilka rzeczy do których dążę od dłuższego czasu i nawet jeśli mi się nie uda w tym roku będę w kolejnych latach nadal do tego dążyć
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Powodzenia w postanowieniach , wytrwałości ! ;)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Bo facetom właśnie taki blog by się przydał , potrafili by mówić o uczuciach i może byliby bardziej wyrozumiali. A jeżeli Twoj Dawid twierdzi , że to bez sensu i zastanawia sie kto to czyta to pytanie moje jest takie; Jak mówisz mu o swoich odczuciach , przeżyciach etc to też ci mówi ze są bez sensu i nie chce mu się słuchać ? Jeżeli nie , to może ten tekst o blogu pownien dać ci coś do myślenia....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Heej!
A wiec w 2015 roku chcę dużo zmienić, i też dużo się zmieni tak po prostu.
Nowa szkoła, egzaminy, pożegnania, nowe znajomości. To nieukniknione.
Ale ten rok musi być lepszy! On nie może będzie lepszy, tylko o prostu musi taki być.
Tym razem się nie poddam, pora z tym skończyć, zacząć coś i zakończyć a nie zostawiać w połowie.
Wpis z postanowieniami też się pojawi ale jednak muszę je wszystkie przemyśleć i postawić sobie takie cele które będę umiała spełnić a nie wymyślić coś co i tak zostawię od razu.
Jeszcze chcę życzyć wam wszystkim, abyście wytrwali w swoich postanowieniach norowocznych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Heej <3
Wpis trochę dłużysz bo z kilku dni xd
Od piątku codziennie coś się działo więc zaczynajmy
W piątek czyli drugi dzień świąt byłam na chrzcinach Lenki, nie chciałam iść ale nie żałuję że tam byłam Myślałam że będzie pół jej rodziny ale byłam tylko ja z mamą i Przemek czyli jej chrzestny. W kościele Anastazja (siostra Lenki) baaaardzo mnie denerwowała, chciałam ją wyrzucić z kościoła ale nie mogłam niestety xd Po kościele już było spoko xd Okazało się że Przemek ma 18 lat a ja myślałam że jakoś ponad 20 na pewno xd Szkoda że nie pogadałam z nim za dużo, ale jak na mnie i moją cholerną nieśmiałość i tak dużo się o nim dowiedziałam xd Pogadałam też z Angelą i Tomkiem czyli rodzicami Lenki, z Tomkiem nie pamiętam kiedy ostatnio tak normalnie gadałam xd Ale fajnie było, dało się z nimi pogadać, pośmiać i pożartować, wróciłyśmy dość późno bo ok 23 ale i tak było fajnie xd
Wczoraj (sobota) byłam z Dominiką i Agą w platanie bo Dominika przyjechała na święta do polski więc trzeba było wykorzystać ten czas i się spotkać. Kupiłam wreszcie torbę do szkoły, siedziałyśmy prawie godzinę w Kąciku malucha czy jakoś tak to się nazywa xd Bo Aga chciała w coś tam pograć xd W Maku też byłyśmy długo bo wifi oczywiście xd Ogólnie też było fajnie i bardziej poznałam Age chociaż kiedyś myślałam że jest szmata xd Ale wszystko sobie wyjaśniłyśmy i jest na prawdę spoko

Dzisiaj byłam na dworze z Kasią i Dawidem i czekałyśmy na niego z 15 minut za co chciałam go zabić bo zamarzałam xd Nawet biegałyśmy w kółko po parku żeby się rozgrzać ale to nic nie dało ;c
Chodziliśmy po parku chyba z 2 godziny, jeszcze Dawida kolega wyszedł z psem to też z nim pogadałyśmy i poszłyśmy do domu. Ale jak zawsze na dworze z Dawidem dużo się dowiedziałam xd Jak wróciłam do domu to potem jeszcze pisaliśmy i też dowiedziałam się kilku rzeczy c:
W sumie to chyba na tyle xd Mam już pomysł na kolejny wpis i chyba muszę go w końcu napisać bo wiem jak teraz to u mnie wygląda xd
 

 
Heej..
Nadal święta ;/
Jutro idę z mamą na chrzciny Lenki i jakoś nie za bardzo spodobał mi się ten pomysł, no ale jak trzeba to trzeba.. W końcu nie może iść sama ;_;
Może jeszcze brat z nami pójdzie to wrócimy sami wcześniej a mama sobie tak posiedzi z nimi bo jakoś za bardzo nie mam o czym z nimi gadać xd A Anastazji nie zniosę dłużej niż kilka godzin xd
Dzisiaj tradycyjnie kłótnia przy obiedzie ;_;
Już nie da się tego słuchać, o każdą głupotę oni potrafią się pokłócić -,-
Byłam też dzisiaj u babci w szpitali a po drodze do jej pokoju przeprowadziłam z mamą taką rozmowę że najchętniej wróciłabym od razu do auta..
Oczywiście dostałam opieprz że ani ja ani sławek nie zadzwoniliśmy do babci ani w święta ani chociażby pogadać i zapytać jak się czuje.
Dla mnie to bez sensu, kolejna udawana reakcja?
Skoro ona ze mną nie rozmawia jak jest normalnie w domu, przez jakieś 3 miesiące nie potrafiła do nas przyjechać, a jak już u nas wreszcie była to tak samo gówno ją obchodziłam, to czemu ja teraz nagle mam do niej dzwonić i pytać jak się czuje..
Może i się o nią martwię, ale nadal nie zmieniłam zdania co do jej osoby i niestety nie potrafię.
Dzisiaj jak ją zobaczyłam myślałam że zaraz się rozpłaczę, ale powiedziałam sobie że muszę dać radę i koniec. Nawet by nikt nie zauważył że mam łzy w oczach bo od rana mnie strasznie oczy bolą i mam je ciągle czerwone i lekko opuchnięte z niewiadomych powodów. Co było najgorsze, ani mój tata ani brat nie ruszyli dupy z auta i nie poszli do babci na te durne 15 minut. Mama stwierdziła że powinniśmy zadzwonić do niej przynajmniej ze względu na to że tak wypada, to jak jej powiedziałam że po co mam udawać to oczywiście zdania nie zmieniła i nadal twierdziła że przynajmniej powinnam poudawać.
Już ma dość tych udawanych świąt, każdej tajemnicy, kłótni o byle co, obgadywania połowy rodziny a potem udawanie jak oni to bardzo się kochają jak tylko się spotkają..
To po co w ogóle robić cokolwiek jak ma to być takie sztuczne i na pokaz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj leci na polsacie o 20.05 leci KEVIN SAM W DOMU <333
Tradycja musi być xd
W tamtym roku chyba też był a jeśli nie to i tak oglądałam gdzieś na necie xd
Co roku trzeba oglądać
Dzisiejsza kolacja to była porażka xd
 

 
Heej !
Dzisiaj wigilia no niby fajnie bo dużo jedzenia i prezenty xd Na tym u mnie się kończy xd
Wgl nie czuję że są święta, zawsze w wigilię jeszcze coś gotowałam z mamą, na szybko wszystko kończyłam sprzątać, jeździłam na jakieś ostatnie zakupy z tatą i pół dnia zastanawiałam się co ubrać..
Dzisiaj rano (przed 11 xd) zjadłam jakąś kanapkę bo postu i tak już u mnie nikt nie przestrzega, ubrałam się w dres i tak sobie siedzę i piszę wszystkim po kolei życzenia i maluję paznokcie, no tak święta u mnie jeszcze nie wyglądały. ;/
Dzisiaj wysłałam Dawidowi link do bloga ale stwierdził że za dużo czytania xd I bardzo dobrze Nie chcę żeby tu coś czytał bo to takie dziwne xd Jak na razie wiedzą 3 osoby i to już za dużo xd
Najlepsze życzenia dzisiaj dostałam od mojej kochanej Justyny <33 Czytając je płakałam i się śmiałam xd Oczywiście już jej odpisałam, Kasi też już napisałam, więc zostało mi z 5 osób do takich bardziej osobistych życzeń więc w sumie nie tak dużo

Na koniec jeszcze życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT
Może dla was będą one lepsze niż dla mnie

  • awatar PIERONEK. d:: tego roku święta są okropne. no ale wesołych :)
  • awatar need someone: Ja tez nie czuje tej atmosfery świątecznej co po inne lata...wesołych :*
  • awatar EvelineVarn: ja też ich nie czuję. ale ja ogólnie nie lubię świąt.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dawno tak normalnie nic nie pisałam, ostatnio po prostu nie wiem co mam pisać, czasu mało a jak już jest to leże patrząc w sufit i się zastanawiam co ja mam z sobą zrobić ;_; To się musi zmienić! Wiem, że po tych świętach i tak tu zacznę pisać, wiecie wygadać się trzeba xd
Ale już myślę nad nowymi wpisami.. i coś tam już wymyśliłam xd
Wiem też że powinnam się trochę pouczyć ale jakoś się tym nie przejmuję. Mam zamiar (jak zawsze xd) po świętach zacząć ogarniać te wszystkie przedmioty żeby jakoś to poszło do końca tego wolnego.. Wolę w święta się zanudzić niż uczyć! I tak niech zostanie
Dzisiaj nawet nie miałam czasu się nudzić xd jakaś nowość xd
Pół dnia gotowałam z mamą, sprzątałam trochę, byłam u moich kochanych kuzynek <3 za którymi cholernie tęsknię odkąd się wyprowadziły jakieś 2 lata temu chyba.
I tak dla mnie to dalej są dzidzie tylko trochę większe xd Przecież 8 lat to nie dużo xd
Ostatnio coraz częściej piszę z D i K poznanymi prze gg..
Niby to głupie, bo ich nie znam itd. ale jednak coraz więcej o nich wiem a oni o mnie.
Czasami dziwnie mi pisać coś o sobie im ale przecież tutaj robię to samo xd
Dobra już kończę bo ten wpis nie ma sensu xd
 

 
Hej.
Dzisiaj wydawałoby się że będzie nawet spokojny dzień..
No właśnie tak się tylko wydawało.
Jak tylko przyszłam do domu mama powiedziała mi że babcia jest w szpitalu. Ta babcia z którą się nie dogaduję..
Dowiedziałam się że ją napadli. Wczoraj jak wracała pokłóciła się jeszcze z nie wiem jak go nazwać no ale z facetem z którym mieszka i nie zadzwoniła do niego żeby po nią wyszedł na przystanek więc poszła na zakupy jeszcze a później przechodziła przez jakąś uliczkę i ją napadli. Ponoć chyba było ich 2 ale ona sama nie jest pewna. Co dziwne i według mnie najgorsze to nie okradli jej, tylko pobili. Po chuj im to było? Gdyby ją okradli to byłoby co innego ale oni ją po prostu pobili i uciekli. Jakoś doszła do najbliższego sklepu, tam właścicielka zadzwoniła po policję i pogotowie i przyjechali. Nic nie ustalili tak na prawdę. Zawieźli ją na badania i okazało się że może mieć złamaną szczękę, nos miała wybity, stłuczony czy coś takiego i oczy podbite. Jakbym ją zobaczyła to chyba bym się rozpłakała, chociaż już dzisiaj oczywiście i tak już nie wytrzymałam i się rozpłakałam. Tak cholernie się z tym źle czuję, ostatnio myślałam nad tym że skoro i tak połowy rodziny nie będzie na wigilii u babci to miałam nadzieję że ona też nie przyjdzie. Tak mi głupio z tego powodu. Obwiniam się o to co się stało, bo to jednak ja nie chciałam spędzić z nią świąt. Kiedy już wszystko będzie dobrze, muszę z nią pogadać tak po prostu, wyjaśnić to wszystko co było kiedyś i co nas od siebie aż tak bardzo odsunęło. Nie pamiętam kiedy ostatnio normalnie rozmawiałyśmy. Chciałabym żeby było tak jak dawniej ;/
 

 
Heej!
Dzisiaj miałam nie pisać ale muszę się wyżyć i tyle xd
Dzisiaj od samego rana dzień zdupiony..
Miałam na 7.10 dodatkowy francuski i byłam tylko ja i Kasia ale w sumie nie było aż tak źle, nawet jakoś dawałyśmy radę. Później była matematyka a ja dostałam zawału jak się okazało że ON wchodzi do mojej klasy ;o Okazało się że pisze jakiś sprawdzian albo coś poprawia, nie wiem nie interesowało mnie to. Ciągle mi się ręka trzęsła, jak chciałam coś napisać, zrobiło mi się gorąco i już na tej lekcji się nie skupiłam wgl. Jakbym na niej nie była to tylko wyszłoby mi to na lepsze. Najgorsze było to że ciągle się gapił, niby na wszystkich ale chyba nie tylko ja zauważyłam to co na prawdę robił..
Skoro przyszedł pisać sprawdzian to powinien się skupić na kartce, a nie na naszej lekcji. Już kilka razy ktoś z jego klasy przychodził do nas na lekcje coś pisać, ale nigdy nie on!
Ciągle się z czegoś śmiał i jeszcze musiałam iść do tablicy no niby sama się zgodziłam ale wolałam już tam podejść i to zrobić niż żeby ta durna baba znowu na nas ryczała xd
Po lekcji jak już myślałam że się uspokoiłam to siedziałam sobie na parapecie na schodach z Kasią i Justi i oczywiście on szedł i w sumie nie dokładnie wiem co zrobił tak jakby uderzył w gazetkę którą Justi czytała. Jakby nie mógł kurwa normalnie przejść ale Justi odpowiedziała mu "Chuj ci w dupe" co mnie pocieszyło xdd
Później jak czekałyśmy na panią z geografii to znowu się gapił, ale już udawałam że go nie widzę..
Później jakoś przeleciał ten dzień i byłam w domu ale niestety babcia do nas przyjechała.. no ta której nie lubię. No może nie że od razu nie lubię tyko się z nią nie dogaduje. Ona olewa mnie ja olewam ją-proste. Dzisiaj niby gadałyśmy ale w 3 bo z mamą przy obiedzie i żadne wypowiedziane przez nią zdanie nie było skierowane dokładnie do mnie. Żadne.
Mam już dzisiaj dość po prostu dość wszystkiego. Telefon zepsuty, jutro jeszcze sprawdzian zaległy muszę napisać i wreszcie spokój. Tata wraca w piątek rano wiec zobaczymy się jak wrócę z wigilii klasowej na którą najchętniej bym nie poszła ale to ostatnia w tej szkole i muszę dać prezent Milenie bo ją wylosowałam.
 

 
Heeej!
Po prostu już nie wiem o czym mam pisać, niby mam tyle pomysłów ale jak już włączam bloga to pustka. Nic nie ma sensu, tematy są beznadziejne i po prostu nudno tutaj. Postaram się od piątku pisać więcej, komentować więcej, szukać więcej nowych ciekawych blogów i odpowiadać na komentarze. Teraz jak chyba większość nie za bardzo mam czas bo nagle przed świętami wszyscy robią kartkówki i sprawdziany..
Ale przejdźmy już do dzisiejszego tematu
Dzisiaj razem z Kasią miałam dyżur w szatni. Taki dyżur można mieć niby raz w roku ale jak pan który na to zapisuje was lubi to udaje się więcej razy. Po dzisiejszym ja już nie chcę xd Po prostu siedzicie tam na lekcji i robicie co chcecie, na przerwie przychodzą osoby i podają ci kurtki, ty je wieszasz i dajesz im takie metalowe numerki. W sumie całkiem fajnie bo nie ma lekcji. Ale dzisiaj było strasznie xd
Byłyśmy w szatni od 7 chyba, mało osób wtedy przyszło no ale jednak, później na 8 miałyśmy sprawdzian więc poszłyśmy go napisać i wróciłyśmy tam. Znowu brałyśmy kurtki a później pani pedagog chciała żebyśmy pomogły jej ustawiać ławki i krzesła w świetlicy bo tam miało być coś dla klas trzecich ale my nie chciałyśmy pójść więc po poukładaniu tych stołów i krzeseł co było dość męczące poszłyśmy do szatni. Później nie było nic takiego ciekawego, napisałyśmy scenariusz na zajęcia artystyczne bo musimy go oddać do 19 grudnia, znowu te ławki układałyśmy bo miał być egzamin jutro i trzeba było to zrobić. Najgorzej było na końcu. Wszyscy się pchali po te kurtki, pośpieszali wszystkich jak zawsze, co chwile okazywało się że ktoś dostał nie swoją kurtkę.. To chyba najbardziej mnie denerwowało bo oni sobie podawali te numerki jeden przez drugiego a potem je pomieszali i tyle. I jeszcze przyszli jacyś kolesie może z 5 ich było i dajemy im te kurtki a oni z tekstem 'Dzięki piękna' albo coś takiego. A Kasia jak zapytała czyj to numerek bo nie było tam kurtki to jeden powiedział 'Może być twój kochanie' No jpdl mogli by sobie darować xd No ale w sumie śmiesznie było xd Chociaż za dużo biegania ;c

Dzisiaj to chyba już koniec bo się rozpisałam trochę i tak zapewne nikt tego nie przeczyta xdd

Znaalazłam całkiem fajną piosenkę
  • awatar †Yuki†: Ciekawy blog, będę tu od czasu, do czasu wpadać. Jeśli masz czas, wbij do mnie i zostaw coś po sobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heej!
Tak na prawdę nie miałam pojęcia o czym dzisiaj tutaj pisać, ale przecież założyłam tego bloga żeby móc się wygadać, prawda? A więc dzisiaj trochę o moim życiu..
Coraz bliżej święta i wiem jak bardzo większość z was się z tego cieszy.. ale ja nie.
Tata wraca 19 grudnia może 20 bo chyba będzie jechał w nocy jakieś 20 godzin ogólnie jak dobrze pamiętam ale nie jestem pewna.
Brat po wywiadówce powinien mieć przewalone ale oczywiście tata myśli że on ma tylko jedną 2 a nie kilka zagrożeń.. ja tam wolę udawać że nie wiem nic bo po co ja mam się mieszać w kolejne kłamstwa mojej rodziny..
Oceny nie takie złe aczkolwiek nie będę ich poprawiać bo na ten semestr mi nie zależy, bardziej liczę na dobre oceny w 2 semestrze
Dzisiaj Dawid na wf zapytał się mnie dlaczego mówię na taką jedną dziewczynę że jest szmatą... no jest to dziewczyna tego mojego byłego przyjaciele o którym już nie raz tutaj pisałam.. Mam swoje powody żeby tak ją nazywać i możecie teraz sobie myśleć że jestem wredna czy coś i że nie powinnam jej obrażać ale tak na prawdę tylko ja i nikt inny wiem przez co jej nienawidzę. I chyba tak już pozostanie. Dawid pytał też o NIEGO... hmm.. nie powiedziałam mu nic. I chyba dobrze. Przecież to zamknięty rozdział...? No dobra przynajmniej powinien być.
W sobotę moja babcia robi urodziny i oczywiście będziemy my z mamą, ciocia(siostra dziadka) wujkiem , taka jedna pani Krysia której nie lubię ;_; moja chrzestna i wujek i w sumie to chyba tyle. Jeszcze mój brat będzie na chwile ale potem idzie na koncert i oczywiście mnie z nimi wszystkimi zostawia -.-
Ani trochę nie chce mi się tam iść ale niestety muszę, ponieważ to są jednak jakby nie było babci urodziny..
Chciałam o 18 stamtąd uciec ale okazało się że Dawid z którym miałam wyjść jedzie gdzieś i nie może wyjść ;/

A co do Dawida to ostatnio całkiem nieźle nam się gada Niby znam go 3 lata ale dopiero jakoś w tym roku na prawdę go poznałam. Wiem że mogę mu wszystko powiedzieć a on nie rozpowie nikomu tak jakby zrobiła połowa mojej klasy więc za ty chyba najbardziej go lubię

Nie wiem czy coś jeszcze chciałam tutaj napisać ale to musi być już koniec bo i tak chyba nikt nie dotrwa do końca tego wpisu xd
Paa

świąt to może ja nie kocham ale piosenkę tak <3
 

 
Heej!
Dzisiaj tak na szybko
http://niepotrzebna88.pinger.pl/
Jeśli wejdziecie w ten link znajdziecie się na świetnym blogu bardzo fajnej dziewczyny
Niestety chce ona usunąć bloga
Więc może odwiedzicie jej bloga, poczytacie i sami zobaczycie jak dobry on jest
Może jeszcze nam się uda namówić ją do tego aby pisała dalej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heej!
Dzisiaj trochę sobie popisze przynajmniej mam taką nadzieję
Może najpierw zapytam co wy sądzicie o internetowych znajomościach?
Ostatnio kilka osób poznałam, a raczej po prostu z kilkoma osobami pisałam. Sądzę że tylko przez pisanie nie da się kogoś poznać. Oczywiście można się dowiedzieć bardzo dużo o takiej osobie, ale jednak nie pozna jej się całkowicie.
Od niedawna (może z 2 tygodnie) piszę z takimi dwoma chłopakami. W sumie jednego poznałam na czatku i coś tam już o nim niedawno wspominałam, a drugi po prostu napisał do mnie na gg.
Nie lubię pisać z kimś kto napisze do mnie na gg tak na prawdę nie znając mnie i nie wiedząc nawet tego jak mam na imię, czy ile mam lat. Ale z K akurat pisałam. W sumie ten D (chłopak poznany na czatku) wydawał mi się fajniejszy i jakoś bardziej chciałam go poznać niż K. Teraz D prawie się nie odzywa no niby wczoraj pisaliśmy ale tylko chwilę, a K pisze codziennie Mówił coś że chciałby się spotkać i mnie poznać ale ja jednak już nie bawię się w coś takiego. Raz spotkałam się z osobą poznaną przez gg i mi wystarczy..
Ogólnie na prawdę ich polubiłam, ale nadal twierdzę że to zły pomysł, ponieważ nie wiem jak dużo rzeczy można im powiedzieć. Niby mnie nie znają, ale jednak K mieszka w tym samym mieście co ja. I poza tym jest 4 lata starszy a to jednak dla mnie bardzo dużo. 3 lata to ok, a 4 to za dużo? W sumie to tylko rok.. ale no nie wiem. To dziwne ponieważ teraz tak bardzo widać tą różnicę ja mam 15 lat a on 19. W styczniu (jak dobrze pamiętam) będzie miał 20 lat ;o a ja niby rocznikowo 16 ale no 20 to tak dużo ; o
Jak na razie nie jest źle ale nie chce się do nich jakoś przyzwyczajać czy coś, bo wiadomo zawsze może się coś wydarzyć i już nigdy nie będziemy z sobą rozmawiać a raczej pisać a ja nie chcę żeby kolejny raz mi kogoś brakowało..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heej!
W sumie w domu siedzę od czwartku i zamiast nadrabiać stracony czas na blogu to nic nie robiłam ;_;
Ale dzisiaj jednak postanowiłam coś wreszcie napisać
Kilka plusów i minusów zimy

Zacznijmy od pozytywów:
*Ciągle piję herbatę z cytryną którą uwielbiam <3
*Kiedy jest śnieg wszystko wydaje się takie jaśniejsze xd
*Kocham chodzić na wieczorne spacery jak pada śnieg *_*
*Spędzam na dworze więcej czasu niż jesienią bo lubię śnieg xd
*Mogę nosić ciągle komin
*Jest wole bo święta
*Jest sylwester <3
*Jest więcej osób na gg więc mam z kim pisać xd
*Więcej czasu poświęcam nauce co jest jakby korzystne dla moich ocen


No i teraz czas na te gorsze strony zimy
*Bardzo oczywiste jest to że ciągle jest zimno
*Żeby podczas drogi do szkoły nie zamarznąć trzeba ubrać grubą bluzę, szalik, rękawiczki, czapkę, zimowe buty i nie wiem co jeszcze a w szkole można umierać z ciepła w klasach i nadal marznąć na korytarzu ;_;
*Są święta
*Jak rano wstaję i jest ciemno to nie mam ochoty wyjść z łóżka (ahhaha co ja się oszukuję, ja nigdy nie mam ochoty wyjść z łóżka xd)
*Jest się co chwilę chorym
*Rano w mieszkaniu da się zamarznąć
*Ciągle ktoś jest w domu a ja wole czasem być sama xd
*Jest mi albo tak zimno że siedzę w bluzie pod dwoma kocami albo tak gorąco że chodzę ubrana jak w lato.


Chociaż zimy niby jeszcze nie ma bo chyba zaczyna się jakoś po 20 grudnia to zimno już jest i to bardzo xd Jak wychodzę z domu to ubieram się jakby było jakieś -20 stopni więc nie wiem co zrobię kiedy tak będzie na prawdę xd
  • awatar Niuniala♡: zima jest spoko ja lubię mroź cieple herbatki i kocyki ^^ i piekny widok za oknem przedewszytkim
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
heej!
U mnie całkiem ok Chociaż większość moich adwentowych postanowień poszło się j.... noo nie ważne ograniczmy przeklinanie xd Diety brak, ćwiczeń brak, motywacji brak.
Ostatnio większość swojego czasu którego nie poświęcam na naukę spędzam na gg xd Piszę ostatnio z dwoma fajnymi osobami poznanymi przez internet. Jakąś wielką fanką internetowych znajomości nie jestem, ale popisać zawsze można Jakoś nie mam za bardzo co pisać ale może za niedługo pojawi się coś o świętach, zimnie może coś jeszcze Jak na razie skupiam się na przetrwaniu tych ponad 2 tygodni do świąt a później zobaczymy co będzie dalej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Heej!
Od jutra aż do samych świąt codziennie się uczę, ćwiczę, nie jem po 20 i jem jak najmniej słodyczy
Trzeba wreszcie coś zmienić!
Ostatnio wszystko odkładam na później. Nie robię nic ponad to co już po prostu muszę i nie da się tego przełożyć na później.
Muszę się w końcu wziąć za siebie a adwent to najlepszy czas
Tak samo jak dzisiaj zrobiłam tylko zadania z matematyki i trochę powtórzyłam i poszłam do babci niby na godzinę może 2 i zostałam już ponad 2 godziny ;_; A kiedy wrócę do domu to nie wiem bo oczywiście mama nie może się wybrać -.-
Więc zapowiada się bardzo długi weekend z nauką dzięki mojej wspaniałej rodzinie i mojemu lenistwu oczywiście..

kocham <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Heej!
Nie było o czym pisać i kiedy też nie za bardzo. Dzisiaj wolny dzień więc postanowiłam coś oddać c:
Tytuł jaki ponieważ stwierdziłam dzisiaj że jestem idiotką. Dobra to wiedziałam już wcześniej, ale dzisiaj to już porażka.
Od może 2 tygodni piszę z takim chłopakiem którego poznałam na czatku. Nasza znajomość dziwnie się rozpoczęła bo bardzo się zdenerwowałam na tą aplikacje bo ciągle mi się wyłączała i musiałam się na kimś wyżyć i wygarnęłam komuś na nowym czacie i chciałam się rozłączyć a on zapytał jak mam na imię i jakoś normalnie pisaliśmy xd no i od kilku dni zastanawiałam się jak on ma na imię ale oczywiście głupio było mi po 2 tyg zapytać o jego imię. ale dzisiaj graliśmy w pytania no i musiałam w końcu się dowiedzieć i zapytałam. no i oczywiście trochę się wkurzył ja chyba zrobiłabym to samo i nadal mi głupio że nie pamiętałam tego imienia -,-
ale powiedział później że nic się nie stało i zapomnijmy już o tym za co mu bardzo dziękuję
Ogólnie u mnie wszystko się ostatnio psuje.. ale to chyba nic nowego.
 

 
"Nadzieje to suka. Kiedy mamy wrażenie, że w końcu rzeczy zaczynają się układać, ona odbiera nam wszystko, na co tak naprawdę czekaliśmy."

"Mamy serca by kochać,
uczucia by móc je ranić."

"Nie powstrzymuj łez, czasami jedynym sposobem na pozbycie się tego, co jest w środku, jest uwolnienie tego raz na zawsze."

"Souvenirs reviennent a chaque instant.." (tłumaczenie-Wspomnienia wracają z każdą chwilą.)
 

 
Heeej (znowu xd)! Dzisiaj trochę inny wpis c: Chciałabym wam polecić pewne opowiadanie. Nazywa się HUNGER możecie je znaleźć pod linkiem http://hunger-fanfiction.blogspot.com/
Jest to fanfik ale nawet jeśli nie lubicie One Direction może wam się spodoba Ogólnie nie sugerujcie się tym że występuje tam Niall Horan. To tylko imię i nazwisko możecie go sobie zastąpić kimkolwiek chcecie. Z zespołu jest jeszcze tylko Harry. Opoiadanie nie ma nic wspólnego z śpiewaniem, gwiazdami i zespołem.
Napiszę wam tym razem sama o czym opowiada ta książka jeśli wgl można to tak nazwać c:
Opowiadanie opisuje życie spokojnej Meg. Jest ona raczej typem samotnika z tego co możemy przeczytać w pierwszych rozdziałach. Ma przyjaciółkę której imienia oczywiście w tej chwili nie pamiętam. Pewnego ranka chce odpocząć od wszystkiego i pomyśleć w "swoim" miejscu. Jest to górka (chyba) na której rośnie drzewo pod którym uwielbiała siedzieć, patrzeć na autostradę i myśleć gdzie mogą jechać wszyscy ci ludzi i gdzie tak się śpieszą. Właśnie tego dnia gdy już dochodzi na górkę widzi pewnego niebieskookiego blondyna z gitarą. Denerwuje ją samym byciem tam bo przecież sądzi że to jej miejsce. Chłopak jest arogancki i zbyt pewny siebie co denerwuje ją jeszcze bardziej. Ona chce odejść ale on popycha ją w stronę drzewa i napiera swoim ciałem na jej. Całuje ją a później jej udaje się uciec. Jeszcze tego samego dnia ona dowiaduje się, że całował ją poszukiwany przez policję morderca..
Tak mniej więcej streściłam wam pierwszy rozdział ale oczywiście nie potrafię czegoś normalnie streścić i jest to beznadziejne więc zachęcam do obejrzenia zwiastun który może bardziej was zachęci
Więc jeśli ktoś lubi czytać na prawdę polecam przeczytać to ff i mam nadzieję że nie będziecie się sugerować tym że jest to fanfik o Niallu Horanie.
Jeśli zdarzył się cud i ktoś już kiedyś to czytał to niech napisze mi swoją opinię na ten temat bo jestem bardzo ciekawa
 

 
Heeej!!
Tak bardzo wam wszystkim dziękuję za..
ponad 1000 odwiedzin!
<3 <3 <3 <3
Jestem mega zadowolona z tego bloga i z tego co tutaj udało mi się osiągnąć. Oczywiście cieszę się że się nie poddałam, były gorszej i lepsze chwile ale się nie poddałam!

Zapraszam na wpis który pojawi się już niedługo
 

 
Heej
Napisałam sprawdzian z geografii i chyba pierwszy raz tyle wiedziałam na sprawdzianie z tego przedmiotu ;o
Dostałam też 3 z egzaminu więc jeśli ocena z sprawdzianu będzie pozytywna a będzie to nie jest zagrożona
Z innych przedmiotów też całkiem nieźle, no historie się ogarnie jeszcze i chemie i będzie zajebiście c:
Czasu nadal trochę brakuje ale jednak jest lepiej i humor też mam lepszy Nie przejmuję się już tak tymi świętami i chyba dlatego że o tym nie myślę nie psuję sobie humoru.
Mam już pomysły na kolejne wpisy więc coś się może tutaj ruszy xd Jutro będę ogarniać francuski i pisać referat na WOS więc mnie tutaj nie będzie ale w środę powinno coś się pojawić c:

*o*
 

 
Heej!
Dzisiaj postanowiłam coś jednak napisać bo miałam wolny dzień nareszcie Skończony wpis miałam już ok.17 może 18 ale kiedy chciałam go dodać coś mi się zacięło i wyłączył mi się internet a co za tym idzie usunął się wpis ;_; Nie chciało mi się go pisać jeszcze raz ale stwierdziłam, że trzeba się wziąć za bloga wreszcie i pisać częściej. A więc przechodząc już do dzisiejszego planowanego wpisu..
Jeszcze grudzień się nie zaczął a świąteczne reklamy się już pojawiły i jest ich coraz więcej, w sklepach pełno prezentów i świątecznych słodyczy. Ale po co tak szybko? Mogliby zacząć od 1 grudnia no ale cóż..
Wszyscy mówią, że tak kochają święta.. ale nie ja.
Od poprzedniego roku ich nie lubię. Nie chcę takich świąt znowu. Może po prostu boję się, że będzie tak jak wtedy.. sama nie wiem czemu ale nie chcę tych świąt. Kiedyś jak byłam mała, uwielbiałam ozdabiać cały dom, ubierać choinkę, czekać na pierwszą gwiazdkę aby otworzyć prezenty.. a teraz? To jest już zbyt sztuczne i jakby przymusowo wszystko robione. Choinkę ubierałam sama, nie czekamy na pierwszą gwiazdę od chyba 3 może 4 lat, śniegu zazwyczaj też nie ma, nie modlimy się przed wigilią, nie chodzimy z mamą do kościoła, później jak wrócimy do domu to każdy robi co chcę a nie oglądamy po raz tysięczny kevina w telewizji. Takie święta są nudne. Kiedyś przychodziła cała rodzina do babci i dziadka, co roku było nas mniej z różnych powodów aż w tym roku zostało nas 6 może 7 ale to zależy od tej drugiej babci na której towarzystwie niestety mi nie zależy bo traciłam z nią kontakt dosyć dawno temu ;/
Chociaż w święta chciałabym żebyśmy zachowywali się jak normalna rodzina, żeby oni się nie kłócili, żebyśmy zapomnieli o problemach ale nie..bo po co? ;_;

Wstawię wam jeszcze piosenkę którą ostatnio nawet polubiłam chociaż wcześniej twierdziłam że jest beznadziejna ale jak usłyszałam ją po raz setny w szkole jakoś ją polubiłam
  • awatar I will be fucking skinny.: Ja bardzo nie lubie tego 'świątecznego szału' w sklepach o którym wspomniałaś, tak masz rację to bardzo sztuczne. A Wigilia, cóż, u mnie w domu z zasady jest kilka osób i jest miło, ale w tym roku prawdopodobnie zabraknie mojego barta więc może być.. dziwnie. Ale przynajmniej będzie wolne od szkole, a to duży pozytyw przynajmniej dla mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heeeej.
Dzisiaj niby miałam dobry humor i wgl. ale od środy (chyba) uczyłam się tej jebanej geografii i dzisiaj pani była ale organizowała jakiś konkurs i sprawdzianu nie było ;_; To po co ja się tyle tego uczyłam?!
Każdy mówi że przecież skoro już umiesz to nie zapomnisz. A właśnie że nie ;_;
Tego jest tak dużo że jak już coś zapamiętam i nie będę tego powtarzać to zapomnę połowę z tego co już niby wiedziałam.
Dowiedziałam się jeszcze bardzo ciekawej rzeczy. Niedawno Justi dostała jakąś kartkę bardziej taką małą różową karteczkę do notatek żeby coś zapisać sobie na której było napisane coś tam że bardzo mu się podoba, chciałby z nią pogadać i wgl. I podpisane imieniem ale już nie będę go tutaj pisać. I ktoś to przyniósł i jej babcia to wzięła i zaniosła jej. Wiadomo było że ktoś se jaja robi z niej i ja od początku wiedziałam kto tylko nie wiedziałam skąd mają jej adres. No i dzisiaj się wreszcie dowiedziałam. Takich dwóch idiotów szło za nami kiedyś po szkole żeby zobaczyć gdzie mieszkamy ;_; Już nie chodzi o to że wiedzą no bo wiedzieć mogą ale kurde że my nie zauważyłyśmy że ktoś za nami idzie. Wiecie niby to tylko żarty i nic nam się nie stało ale gdyby naprawdę ktoś za nami szedł? Ktoś kto chciałby się dowiedzieć gdzie mieszkamy z innych powodów? To takie dziwne.

Dzisiaj nie wiedziałam Go i bardzo mi to pasuje (chyba) chociaż tak myślałam czy znowu się źle nie poczuł i nie jest u lekarza ;/ No nie wiem nie powinnam o tym myśleć..
Przecież on mnie już nie zna i wgl. Skoro nie mam z nim kontaktu to też nie powinnam się przejmować co się z nim dzieje ale to jednak trochę trudne zapomnieć ;c
Może tylko go nie zauważyłam no ale nie ważne

Skoro już tu jestem to muszę podziękować wszystkim za komentarze bo chociaż nie piszę często codziennie pojawiają się jakieś nowe komentarze. Staram się zawsze odwdzięczyć ale czasami na prawdę brak mi czasu na to wszystko. Jeszcze tylko trochę i myślę że już to wszystko ogarnę, znajdę czas na ćwiczenia i oczywiście na bloga
 

 
Jest ciężko. Znowu.
Czasu jak zwykle nie mam na nic a na bloga to już szczególnie ;_;
Doszły nowe problemy i chociaż Sławek obiecał że się tym zajmie nie wiem czy to coś da ;/ Jeszcze z nikim oprócz niego o tym nie gadałam, ale chyba jeszcze nie będę bo to jednak dla mnie ciężkie.
Jeszcze dzisiaj dostałam opieprz za tą jebaną geografię bo jestem zagrożona ;_;
Nie umiem się nauczyć geografii bo po prostu jej nie rozumiem i chuj -,-
Dzisiaj nie ćwiczyłam czyli kolejna porażka. Nie miałam na to czasu bo próbowałam coś powtórzyć z biologii i WOSu a wróciłam do domu po 16 ;_; Jeszcze gadałam z mamą ok.godzinę o wyborze nowej szkoły...
Dzisiejszy dzień był taki sobie. Niby w szkole było ok ale po już nie.
Chcę już święta chociaż świąt nie lubię. Ale teraz wiem że muszę się uczyć geografii i przydałoby się ogarnąć trochę historię. Reszta jest ok. Może jeszcze sprawdzian z angielskiego i francuskiego i lektura. Kurwa dużo tego. Na bloga wchodzę codziennie ale na telefonie więc nie będę pisać codziennie może w jakichś notatkach i kiedyś będę wstawiać. Teraz najważniejsza jest dla mnie szkoła niestety nawet mogę przestać ćwiczyć jeśli będzie to konieczne ale na prawdę nie chcę się poddać ;/
Jutro jeszcze może coś napiszę bo niby piątek, ale ja i tak muszę iść na 19 do kościoła więc jak się wyrobię z czasem i zależnie od tego jaki dzień jutro będę mieć, jeśli taki dupiaty jak dziś to na pewno nic nie napiszę.
Wczoraj jeszcze byłam u sąsiadki opiekować się dzieckiem ale wcześniej wróciła z pracy, więc siedziałyśmy i gadałyśmy do 22. Dużo rozmawiałyśmy o nim...
I tak cholernie bardzo mi go znowu brakuje
  • awatar Niuniala♡: kurcze no niestety ale jakos sie poprawisz, a co do chlopaka to chlopak nie jest koncem swiata ! poradzisz sobie
  • awatar I need love: ja w sumie lubie geografie, może to mi przejdzie jak zaczne uczyć się czegoś trudniejszego. Ja z kolei nienawidzę fizyki i niemieckiego, nie cierpię :D ja już zawaliłam ćwiczenia :/
  • awatar Suzana.♥: Tak to jest, jak się wali to wszystko naraz.. Trzymaj się ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
heeej
Współczuję wszystkim którzy już wczoraj byli w szkole. Ja miałam trochę wolnego z powodu choroby ale wczoraj cała moja szkoła miała wolne co bardzo mnie cieszy bo albo musiałbym tam być, albo miałaby, kolejne zaległości. Teraz mój brat jest chory, w sumie mam nadzieję że to zwykłe przeziębienie i mnie nie zarazi. W domu się tak bardzo nudziłam że chciałam wrócić do szkoły o_O
Dzisiaj oglądałam chwilę z mamą Kubusia Puchatka <3
Czułam się jak dziecko i że było mi niewygodnie na fotelu to położyłam się w kocu na ziemi xd I było o wiele wygodniej
Chciaałaby być nadal dzieckiem *_* Nie miałabym tulu problemów i mogłabym ciągle się bawić i wgl xd
Dzisiaj znowu uczyłam się geografii i stwierdzam że wolę cały tydzień mieć historię niż jedną geografie. Nie rozumie tego przedmiotu, za dużo dziwnych nazw, składu ziemi, gleb, całej mapy uczyć się nie powinnam bo po co mi to ;_; Więc byle było 3 a nie kolejna 1 bo mnie mama zabije a ja sama się dobije..
Ćwiczyłam przed chwilą ale jestem u babci i umieram z ciepła. U nich zawsze jak rozpalą w piecu da się zdechnąć nic nie robiąc a co dopiero ćwicząc ale dałam radę zrobić jedną serię, a drugą niestety zrobię chyba już w domu albo później bo się nie da po prostu.
Zaczęłam słuchać od kilku dni znowu Ellie Goulding i w dupie mam to że wszystkie te piosenki tak cholernie przypominają mi go ale kurwa nie zapomnę i wiem to. Ale to nie znaczy że nie mam słuchać jednej z moich ulubionych wokalistek przez jakiegoś ciula.
i najlepsza <33

wpis bardzo ogólny ale lepiej pisać o wszystkim i niczym a nie pisać wgl.
na dziś to tyle
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heeej <3
Dzisiaj chyba do 13 prawie nic nie zrobiłam, nawet się nie ubrałam. A przecież obiecałam sobie że dzisiaj coś zrobię, że nie będę cały dzień siedzieć, leżeć lub spać.
Ale po zrobieniu obiadu postanowiłam się ubrać i wreszcie coś zrobić. Wyglądało to dokładnie tak: zjadłam, odłożyłam talerz, poszłam do łóżka, oglądałam tv.
Wiele zmieniłam.. no bardzo ;_; W końcu poszłam się pouczyć i ogarnęłam 1 z 10 tematów z geografii więc jestem z siebie niby dumna bo chociaż zaczęłam się uczyć ale jednak miały być min.2 tematy a nie jeden. Ale jutro muszę to nadrobić! Dzisiaj miałam zacząć ćwiczenia...
i udało mi się! Jestem taka szczęśliwa że masakra. Już nie chce mi się spać tak jak przez cały dzień, teraz mogę robić wszystko i ciągle się uśmiecham. Zostało jeszcze 41 dni nie pociesz mnie to ale nie ważne xd Polubiłam te ćwiczenia ale o nich będzie kiedyś wpis, jeśli chociaż przez tydzień będę codziennie ćwiczyć i nie zawalę Muszę to wszystko ogarnąć, bo już nie daję rady. Wszystko znowu się wali ale tym razem nie pozwolę tego spieprzyć do końca, tylko muszę to ogarnąć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Heej c:
Niby już chora nie jestem ale nadal źle się czuję z innych powodów ;_;
Dzisiaj chyba będę się uczyć francuskiego i geografii
I muszę czytać lekturę. Myślałam nad obejrzeniem filmu, ale wolę to zrobić później, a na lekcji i tak chyba będziemy to robić. Jeszcze pomieszam wiadomości z książki i filmu na sprawdzianie bo wiadomo nie wszystko co jest w książce, jest takie samo jak w filmie. Ostatnio mało wchodziłam na pingera, a jeśli już to tylko na chwilkę, ale muszę to zmienić tylko tematów trochę brak. Na razie prawie nic się w moim życiu nie dzieje, bo siedze 5 dzień w domu i umieram z nudów. Oglądałam już jakieś 2 może 3 filmy więc może coś o nich się niedługo pojawi. Wczoraj nawet gali MTV nie oglądałam, ale za to w piątek preparty widziałam Jeśli znajdę jakiś temat dosyć ciekawy na wpis, to może jeszcze dzisiaj coś wstawię
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Heeej c:
Nadal jestem chora i nie mogę prawie nic jeść ;_;
Ale dzisiaj chyba było trochę lepiej c:
Dzisiaj napiszę troszkę o jednym z najlepszych filmów- Sali samobójców *o*
Mam dwa opisy filmu z dwóch różnych storn, jeden trochę krótszy ale nie jest zły
1)"Mający problemy emocjonalne chłopak, wrażliwy Dominik, nawiązuje w internecie kontakt z tajemniczą dziewczyną, która wprowadza go do "sali samobójców" "

2)"Dominik to zwyczajny chłopak. Ma wielu znajomych, najładniejszą dziewczynę w szkole, bogatych rodziców, pieniądze na ciuchy, gadżety, imprezy i pewnego dnia jeden pocałunek zmienia wszystko. "Ona" zaczepia go w sieci. Jest intrygująca, niebezpieczna, przebiegła. Wprowadza go do "Sali samobójców", miejsca, z którego nie ma ucieczki. Dominik, w pułapce własnych uczuć, wplątany w śmiertelną intrygę, straci to, co w życiu najcenniejsze… "

Film nie jest najnowszy ale stary też nie. Ma 3 lata ale jest bardzo popularny.
Z tego co już wiecie z opisów film przedstawia życie 18-letniego Dominika. Jest to chyba jeden z lepszych polskich filmów, chociaż nie każdemu może się podobać.
Jeśli ktoś nie widział jeszcze to zachęcam do oglądania, bo warto
Jeśli ktoś chce się podzielić opinią to zapraszam do komentowania wpisu c:
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/11386/sala_samobojcow_2011_.html
 

 
Każdy raz na jakiś czas chciałby zrobić sobie chociaż jeden dzień wolnego od szkoły i tego wszystkiego.
Ale mój wolny dzień niestety nie wynikł z tego, że chciałam zostać w domu, tylko z tego że źle się czułam ;/
Mam nadzieję, że jutro pójdę już do szkoły, bo mam 2 sprawdziany i nie chcę ich pisać w innym terminie. No i oczywiście chcę już być zdrowa. Pół nocy nie spałam i było mi niedobrze, rano trochę mi przeszło, ale nie na długo ;_;
Więc robię sobie dzień chorego żula
Ta.. dzień żula to coś jak dzień lenia. Nie robi się nic, co chwile się coś je (w moim przypadku dzisiaj nie), ogląda się filmy, czyta, leży, śpi w najwygodniejszych ciuchach czyli koszulce brata lub taty i starych dresach
Wczoraj znowu opiekowałam się Patrykiem jak co tydzień. Jest to mój 5 letni sąsiad z którym czasem już nie wytrzymuję ;_;
Szczególnie wczoraj, no ale jakoś dałam radę
W piątek idę do Beaty bo bardzo dawno się nie widziałyśmy więc trzeba nadrobić ten czas xd
I oczywiście chcę już długi weekend Tata miał przyjechać, ale jednak on idzie w poniedziałek do pracy więc go nie będzie. Może i to lepiej? Sławek dostał pracę na weekendy i już wszystko chyba załatwił, więc powinien zacząć już w tą sobotę lub za tydzień. Tata oczywiście nie wie i chyba jak na razie Sławek nie chce mu mówić. Poza tym chciałby zobaczyć Sławka oceny co też by nie było dobre. Więc skoro nie przyjedzie to będzie spokojny weekend przynajmniej
Dzisiaj taki wpis o niczym bo jakoś nie wiedziałam co mam napisać xd

<3
 

 
Heeej.
Dzisiaj było cóż.. dziwnie. Po prostu dziwnie.
Kasia i Justyna są chore więc zostałam sama w szkole. No niby nie sama ale jednak z nimi to co innego. Czekanie na dzwonek przed rozpoczęciem lekcji było straszne ;_; Gadałam chwilę z znajomą z innej klasy ale kiedy już poszła zostałam sama, tak dziwnie nie mieć do kogo się odezwać. Zawsze razem.. Szkoda, że nie zawsze. Siedzieć, też nie siedziałam sama ciągle bo miałam Karolinę na chyba 2 lekcjach. Wf spędziłam na czytaniu i gadaniu z dziewczynami z klasy. Ale to nadal było dziwne. Takie inne. Nie raz już byłam bez Kasi i Justyny w szkole i zawsze dziwnie się czuję. Ale jutro już będzie Justyna w szkole i mam super lekcje <3-Jedyne pocieszenie.
Dzisiaj ON był już w szkole. Miesięczne praktyki mu się skończyły i oto jest ;_; Dzisiaj kończyłam godzinę wcześniej i chyba jednak wolałabym siedzieć na tej fizyce niż iść za nimi (NIM i jego dziewczyną) przez praktycznie całą drogę do domu. Dopiero na mojej ulicy udało mi się ich wyminiąć. Bo kurwa rozdupili się na cały chodnik i niby jak miałam przejść ;_; A odezwać się do nich nie miałam zamiaru. Jeszcze on wracając z nią nie miał plecaka więc przyszedł po nią do szkoły to chyba dosyć szybko kończył lekcje. Dzisiaj jak czekałam na francuski i on szedł to oczywiście się gapił jak zawsze, ale wydawało mi się że to było dłużej niż zwykle. Taa..przyszedł do szkoły a mi już odwala. Kiedy go zobaczyłam znowu zaczęło mi się wszystko przypominać ;/
Uciekanie od problemów ponoć nie jest dobrym rozwiązaniem, alee.. przecież od września będę chodzić do innej szkoły i nie będzie tam go To nie do końca uciekanie od problemów, bo przecież wiem że i tak zmienię szkołę po gimnazjum a tutaj nie zostanę. Przypomniało mi się jeszcze jak ON przyszedł po nią na przerwie pomiędzy wf.. kiedyś to do mnie przychodził pogadać Teraz jest ona. Zawsze przecież ona była ważniejsza, no tak przecież to była jego dziewczyna, ale ja jej nie było, ale się z nią pokłócił to nagle ja byłam ta ważna ;_;
Trochę smutne ;c
  • awatar I need love: gdy nie ma w szkole moich znajomych też czuję się dziwnie, taka sama, jakby nikt mnie nie zauważał :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Miało być 50 faktów o mnie no ale pisałam to jakoś ponad tydzień temu więc jak dzisiaj je przeczytałam to trochę wykreśliłam i zmieniłam. Nie do końca wiem ile ich jest.
1)Na drugie imię mam Anna ;/
2)Mam brata o 3 lata starszego
3)Mam psa który nazywa się Cola <3
4)Mogę słuchać ciągle przez jakieś 3 godziny jednej piosenki
5)Nie lubię się malować
6)Nie potrafię śpiewać chociaż robię to kiedy nikogo nie ma w domu xd
7)Przestałam ufać ludziom po odejściu kolejnego z moich "przyjaciół"
8)Lubię poznawać nowych ludzi ale boję się pierwsza odezwać lub podejść
9)Jestem uzależniona od sprawdzania instagrama xd
10)Kiedyś często od 7 do 1 w nocy byłam na gg
11)W całym domu mam kartki na których piszę co mam zrobić
12)Prowadziłam już chyba z 10 pamiętników ale szybko mi się znudziły
13)Nie lubię tego że oceniam ludzi po wyglądzie ;_;
14)Często nazywam kogoś szmatą
15)Jak byłam mała bałam się innych dzieci xd
16)Jako dziecko nie potrafiłam przegrywać
17)Lubię siedzieć sama.
18)Oglądam bardzo mało filmów
19)Lubię oglądać seriale typu: UKRYTA PRAWDA, PAMIĘTNIKI Z WAKACJI, SZKOŁA
20)Zawsze coś psuję
21)Nie umiem uczyć się przy muzyce
22)Kocham chodzić na spacery
23)O poważnych sprawach wolę rozmawiać niż pisać
24)Nienawidzę obcinać paznokci bo są zbyt krótkie xd
25)Kiedy maluję paznokcie poprawiam je miliona razy ;_;
26)Lubię czytać książki i blogi które są pisane jako pamiętnik
27)Uwielbiam cytaty *_*
28)Zawsze chciałam mieć siostrę (chyba już zmieniłam zdanie xd)
29)Kocham małe dzieci
30)Nie wiem co chcę robić w przyszłości
31)Często żałuję swoich decyzji
32)Na mojej ulicy mieszka pełno sąsiadek do których jako dziecko musiałam mówić ciociu i tak już zostało.
33)Nie potrafię zapomnieć
34)Długo zajmuje mi wybaczanie ludziom
35)Zbyt często porównuję się do dziewczyny mojego byłego przyjaciela ;_;
36)Nienawidzę obietnic
37)Nie mam ulubionego koloru
38)Kocham spać
39)Co jakieś 3 dni muszę sprzątać w pokoju żeby cokolwiek znaleźć xd
40)Nie lubię być tam gdzie jest dużo ludzi
41)Był okres chyba 2 miesięcy kiedy byłam ciągle smutna
42)Nienawidzę kłótni
43)Wolę pierwsza przeprosić niż czekać na przeprosiny miesiąc ;_;
44)Nie lubię sportu bo uważam że to nudne
45)Nie za bardzo lubię mięso
46)Nie lubię gdy ktoś czyta coś na moim telefonie lub patrzy w książkę którą czytam
47)Nie lubię rozmawiać o moich problemach
48)Kiedyś razem z przyjaciółkami prowadziłam zeszyt w którym pisałyśmy fakty o różnych chłopakach którzy nam się podobają xd
49)Lubię pomagać innym
50)Nie lubię jak ktoś o mnie mówi, nawet jeśli mnie chwali czy coś.

Udało się!
Jest 50 faktów napisanych przeze mnie Poprosiłam też Kasię i Justynę o to żeby każda z nich napisała 10 faktów o mnie ale połowa z nich nie nadaje się do napisania tutaj bo i tak nikt nie zrozumiałby o co im chodziło xd
Fakty Justyny (które się nadają):
1)Czasem chamska dla osób których nie lubimy xd
2)Pomocna
3)Szczera
4)Miła dla przyjaciół
5)Troskliwa
6)Poważna
7)Ciekawska
8)Niecierpliwa

fakty od Kasi (o wiele ich mniej xd):
1)Podoba ci się blondyn z klasy G..
2)Jesteś kujonem z matmy
Więc to tyle faktów od Kasi które nadają się do opublikowania xd Te w miarę normalne xd
Co do tego drugiego to nie jestem kujonem z maty bo może i rozumiem ale ocen dobrych nie mam xd

Dziś to tyle. Wiem że zawaliłam, ale w tym tygodniu muszę się poprawić! Jutro ogarnę wpisy obserwowanych i zajrzę na kilka nowych blogów no i odpiszę na wiadomości w skrzynce. Chociaż nie pisałam nic przez ostatnie kilka dni liczba odwiedzin ciągle rosła dlatego bardzo wam dziękuję <3 Teraz musi być tylko lepiej c:
  • awatar I need love: też zawsze chciałam mieć siostre :) mam tylko 8 lat starszego brata :3
  • awatar niepotrzebna88: Jak czytałam te fakty to po prostu myślałam że mówisz o mnie. Też mam o 3 lata starszego brata ;3 Widać ze mamy coś ze sobą wspólnego ♥
  • awatar Memories never die...: @Juanita & Ivona: wiesz posiadanie starszego brata ma swoje plusy i minusy xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›